Kawa z ziołami? To możliwe!

Opublikowano 16.05.2014

 

Wszyscy ciągle mamy coś pilnego do zrobienia i zawsze wydaje nam się, że jak nie zabierzemy się za to od razu, to potem nie wygrzebiemy się już z zaległości. To nieprawda! Bardzo ważne, żeby umieć znaleźć choćby te 15 minut dla siebie, 15 minut, które spędzamy na robieniu tylko tego, co sprawia nam przyjemność – rozwijaniu swoich małych, codziennych pasji. Mnie w rozwijaniu tych pasji zawsze towarzyszy kawa. Jest nieodłączną towarzyszką celebrowania drobnych przyjemności

STOSUJ NA CO DZIEŃ ZDROWE ROZWIĄZANIA W KUCHNI

Pijąc któregoś dnia poranną kawę z agawą – której w moim domu używa się zamiast cukru, rozmyślałam nad innymi zdrowymi alternatywami. I przypomniałam sobie o stewii, która też świetnie nadaje się do słodzenia napojów i deserów. Domowe hodowanie stewii i innych świeżych ziół to zajęcie łatwe, proste i przyjemne. A korzyści z tego płynące – korzyści i dla was i dla całej waszej rodziny, nieocenione. Uwielbiam świeże zioła, ale dotąd nie miałam specjalnego ogródka, na pobliskim bazarku kupowałam świeżą miętę, która nadaje przyjemny, orzeźwiający smak wodzie, bazylię do obiadów czy rozmaryn, który najczęściej trafia do niedzielnej pieczeni.

PIELĘGNUJ SWOJE PASJE

Polecam wam zacząć uprawiać własny parapetowy ogródek. Dzięki temu zapach świeżych ziół będzie towarzyszył wam na co dzień. Takie domowe ogrodnictwo to sama przyjemność. Tylko kiedy znaleźć na nie czas? To również bardzo proste. Jeśli jesteście matkami, to pewnie tak jak ja każdy poranek zaczynacie od kawy – zmęczenie jest w końcu nieodzownym kompanem matek :). Te 15 minut jest tylko Wasze, możecie je poświęcić na pielęgnowanie swoich drobnych pasji – niezależnie, czy pasją tą będzie pielęgnowanie kuchennego ogródka, czy cokolwiek innego. Do dzieła!

ogrod exlusive

ogród exclusive 2

KAWA I INNE PRZYJEMNOŚCI

Ja szczególnie lubię parzyć kawę we frenchpressie, a to zajmuje tylko 5 minut – idealnie więc uzupełnia się z drobnymi przyjemnostkami. Wsypuję do frenchpressa grubo zmieloną kawę (łyżeczka na filiżankę). Powoli zalewam gorącą, ale nie wrzącą wodą. Kawa będzie się parzyć przez minutę , oddając z siebie to, co najlepsze, i wypełniając mieszkanie cudownym aromatem. Mnie ten zapach od razu kojarzy się z przyjemnością. Już sam aromat dodaje mi energii i zapału. Ale frenchpress ma też bardzo praktyczne zalety! Parzona w nim kawa nie ma fusów, ma za to niepowtarzalny, bogaty smak i aromat. Dokładnie taki, jaki lubię najbardziej. Gdy kawa się parzy, a mieszkanie wypełnia się tym aromatem, ja mam czas, żeby przejrzeć ulubiony magazyn, zająć się ziołowym ogródkiem, albo zrobić cokolwiek, na co mam ochotę. A gdy kawa jest gotowa, nic mi już więcej do szczęścia nie potrzeba!

ogrodek

Brak komentarzy. Bądź pierwszym, który skomentuje.
Dodaj komentarz

Komentarze