10 złotych zasad bezpiecznej podróży z dzieckiem.

Opublikowano 23.06.2014

Mój ostatni wpis na blogu wywołał dyskusję na temat bezpieczeństwa dzieci podczas jazdy samochodem. Dzięki niej zdałam sobie sprawę, że warto napisać dodatkowy artykuł na ten temat. 

Bazując na swoim doświadczeniu, zebrałam najważniejsze moim zdaniem reguły, o których warto pamiętać podczas podróży. 

Oto kilka sprawdzonych zasad bezpiecznego przewożenia dzieci w samochodzie:

BEZPIECZNY I KOMFORTOWY FOTELIK

1. Zawsze sprawdzam zapięcie fotelików i prawidłowe ściągnięcie pasów. 

2. Podczas jazdy dziecko cały czas jest przypięte do fotelika samochodowego.
 Jeśli trzeba malca przewinąć, albo nakarmić, zawsze zatrzymuje się na parkingu, by to zrobić.

3. Jeśli jadę z niemowlakiem mocuję fotelik wyłącznie tyłem do kierunku jazdy. Znajduje się wtedy na środkowym miejscu tylnej kanapy. W takim ułożeniu dziecko jest najbezpieczniejsze. 

4. Jeśli przewożę dziecko z przodu, czego staram się unikać, to wyłączam poduszkę powietrzną, która nie jest dostosowana do użycia w przypadku malutkich dzieci.

WSZYSTKO POD KONTROLĄ

5. Dla bezpieczeństwa dziecka na tylnej półce samochodu nic nie powinno leżeć. Żadnych książek, parasolek czy wody do picia. Przedmioty mogłyby zrobić dziecku krzywdę podczas gwałtownego hamowania. 

6. Jeśli podróżuję z dziećmi sama, wtedy montuję sobie w samochodzie dodatkowe lusterko - dzięki temu mogę mieć szkraba na oku.

7. Zabezpieczam drzwi specjalną blokadą samochodową (jest ona fabrycznie wmontowana w aucie). Dzięki temu zyskuję pewność, że moje ciekawskie dzieci nie otworzą drzwi podczas jazdy.

PRZERWA NA POSTÓJ

8. Nigdy nie wyjmuję dziecka przez drzwi od strony jezdni, nawet jeśli tak jest wygodniej. Zawsze od strony chodnika, nawet jeśli zajęłoby to więcej czasu.

9. Pod żadnym pozorem nie stawiam fotelika na parkingu czy ziemi. 
Działa tu zasada ograniczonego zaufania do innych kierowców, którzy mogą go nie zauważyć.  

10. Nigdy nie zostawiam dzieci samych w samochodzie, nawet na chwilę. 

Jestem przekonana, że również stosujecie podobne zasady, dzięki którym jesteście bezpieczne o swoje dzieciaki.

WYPRAWKA NA WYCIECZKĘ

Nie wspominałam tu o jedzeniu i napojach, bo poświęciłam na to osobny artykuł. Dodam tylko, że jadąc w dłuższe trasy zabieram ze sobą także leki na chorobę lokomocyjną. Wszystko w myśl zasady, że  przezorny zawsze ubezpieczony. :)

Tematy powiązane z tym artykułem: wakacje i podróże dzieci
Komentarzy: 1. Dodaj również swoją opinię na ten temat.
Dodaj komentarz

Komentarze